Pojęcie mobbingu znalazło się w Kodeksie pracy w 2001 roku wraz z przepisami, które nakazują przełożonym chronić podwładnych przed tym zjawiskiem. Choć minęło już dziesięć lat od wprowadzenia tych zapisów, określenie, czym właściwie jest mobbing, nadal wielu z nas nastręcza pewnych problemów
W którym miejscu zaczyna się mobbing? Jak sobie z nim poradzić? Jak rozpoznać, czy to mobbing, czy tylko zbieg okoliczności i złych humorów naszych koleżanek i kolegów? Jak odróżnić go od innych niekorzystnych zjawisk w miejscu pracy?
Przychodzisz do pracy. Dozorca obrzuca cię nieprzychylnym spojrzeniem. W pokoju nauczycielskim rozmowy nagle milkną, gdy stajesz w drzwiach. Niektóre koleżanki i niektórzy koledzy są zbyt zajęci swoimi sprawami, żeby odpowiedzieć na Twoje powitanie, a wieczorem, podczas posiedzenia Rady Pedagogicznej, dyrektor
zapomina wspomnieć o Twoich dokonaniach. Czy to już mobbing, czy może po prostu masz zły dzień?
Mobbing a Kodeks pracy
Określenie mobbing pochodzi od angielskiego wyrazu mob oznaczającego tłum, natłok, oraz obleganie i napastowanie. Pojęcie mobbingu znalazło się w Kodeksie pracy w 2001 roku wraz z przepisami, które nakazują przełożonym chronić podwładnych przed tym zjawiskiem. Choć minęło już dziesięć lat od wprowadzenia tych zapisów, określenie, czym właściwie jest mobbing, nadal wielu z nas nastręcza pewnych problemów. Zdarza się, że mylimy mobbing z pojedynczymi aktami agresji, konfliktami, dyskryminacją, ze stresem zawodowym lub z wymaganiami dyrektora. Czasem granica przebiegająca między tymi zjawiskami bywa płynna, może też się zdarzyć, że będą one współwystępować i nakładać się na siebie, utrudniając nam rozeznanie się w sytuacji.
Według art. 943 § 2 Kodeksu pracy „mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polega-
jące na jego uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników”.
Kryteria rozpoznawania mobbingu
Z przytoczonej definicji wynika kilka istotnych cech zjawiska. Po pierwsze – jest długotrwałe, a nie incydentalne. Po drugie – liczą się nie tylko same intencje, ale także konkretne efekty. Przełożeni czy współpracownicy mogą twierdzić, że nie mieli złych zamiarów. Jeśli jednak odczuwamy negatywne skutki działań z ich strony (utrudnianie wypełniania obowiązków, obniżenie samooceny, utrata dobrego imienia, izolacja i wykluczenie), zdecydowanie możemy mówić o mobbingu.
Inne istotne kryterium rozpoznawania mobbingu to wyraźna różnica w sposobie traktowania pracowników czy współpracowników. Różnice te mogą dotyczyć kontaktów interpersonalnych, podziału zadań, wymagań wobec pracownika, udzielania informacji itp. Z reguły osoba dopuszczająca się mobbingu (przełożony, współpracownik lub grupa współpracowników) w zauważalny sposób gorzej traktuje mobbowaną osobę (czy też osoby) niż pozostałych.
Mobbing
a incydentalna agresja
Szkoła jest bardzo specyficznym miejscem pracy. Na stosunkowo niewielkiej powierzchni i na dłuższy czas zbiera się w niej codziennie wiele przeróżnych jednostek ludzkich, z reguły w bardzo waż-nym celu: uczniowie, aby się uczyć (a przynajmniej tego byśmy sobie życzyli), nauczyciele z dyrektorem na czele – by wypełniać swą „dziejową misję” i nieść kaganek oświaty. Szkoła jest więc miejscem wielu tarć, nieporozumień, frustracji i konfliktów. Ponieważ cele, jakie ma ona realizować, są bardzo ważne zarówno z punktu widzenia nauczycieli, jak i uczniów, ich realizowanie wiąże się z poczuciem odpowiedzialności i presji.
Nawet w placówce, w której udało się społeczności szkolnej wypracować przyjazny klimat, od czasu do czasu mogą zdarzyć się nieprzyjemne, przykre sytua-cje będące efektem wspomnianych wyżej tarć. Dla odróżnienia odosobnionych aktów wrogości czy agresji od mobbingu w prawdziwym znaczeniu tego słowa istotna jest ocena systematyczności ich występowania.
Jak ocenić kryterium trwania w czasie i powtarzalności? To istotne, bo każdy z nas na swój sposób rozumie określenia, takie jak długo i często. Przyjmuje się, że o mobbingu mówimy, gdy pracownik doświadcza w pracy przykrych sytuacji i wrogich zachowań przez okres około 3 miesięcy średnio 1–2 razy w tygodniu lub wtedy, kiedy kontaktuje się ze sprawcą – przykładem może być nauczyciel pracujący jedynie na część etatu, rzadziej pojawiający się w szkole i rzadziej spotykający wrogie mu osoby.
Jeśli zdarzy się nam więc doświadczyć gróźb, złośliwych uwag lub dowcipów, przejawów agresji, jakiegokolwiek „robienia pod górkę” w pracy zawodowej bądź którejś z sytuacji wymienionych na wstępie tego artykułu, to dopóki zdarza się to sporadycznie, a w pozostałych momentach kontakty z otoczeniem układają się nam poprawnie, nie ma jeszcze powodu do wielkich zmartwień. Może doszło do nieporozumienia i zdenerwowanemu koledze puściły nerwy, możliwe też, że pani dyrektor po prostu zapomniała wymienić nas wśród zasłużonych na posiedzeniu Rady Pedagogicznej. Jeśli jednak takie sytuacje powtarzają się, czujemy, że cierpi na tym nasza praca zawodowa i nasze samopoczucie, powinniśmy sobie uświadomić, że możemy mieć do czynienia z mobbingiem (…)
Więcej przeczytacie w artykule Magdaleny Goetz „Mobbing w Szkole” w najnowszym wydaniu (6/2011) „Emocji”. Tytuł dostępny jest w prenumeracie, w EMPiK-ach oraz wybranych salonikach prasowych „Ruchu” i „Kolportera”.