Warto przeczytać

29.11.2012

Uczeń z ADHD

Niełatwych, nadpobudliwych psychoruchowo uczniów z zaburzeniami koncentracji pojawia się w szkołach coraz więcej. Jak okiełznać takiego ucznia? Jak mu pomóc i sprawić, by nie dezorganizował pracy całej klasy na lekcjach? To zadanie trudne, ale możliwe.


W klasie I od chwili rozpoczęcia roku szkolnego moją uwagę zwrócił uczeń, którego zachowanie nieco odbiegało od zasad przyjętych w szkole. Chłopiec podczas lekcji kręcił się na krześle, głośno wołał po imieniu kolegów, wdawał się z nimi w pogawędki, śmiał się, wstawał z miejsca, bawił się przyborami. Często nie potrafił czekać na swoją kolej, wykrzykiwał odpowiedzi, zanim pytanie zostało dokończone, notorycznie podpowiadał innym. Podczas zajęć szybko się dekoncentrował i nie zawsze reagował na moje polecenia oraz prośby. Gdy chciał zatemperować ołówek, wyrzucić papierek lub wyjść do toalety, wędrował po całej sali, zanim trafił do kosza albo drzwi. Po drodze szturchał kolegów, a nawet zrzucał im zeszyty i piórniki na podłogę. Jeszcze dziwniejsze zachowanie przejawiał podczas zabaw ruchowych ze śpiewem. Wówczas jakby dostawał dodatkowego napędu. Zaczynał biegać po klasie jak nakręcony, głośno krzyczeć, padał na podłogę, tarzał się po dywanie. Głośny śmiech kolegów tylko wzmacniał jego niepożądane reakcje.


Na przerwach także dawał upust swoim emocjom. Przezywał starszych uczniów, biegał po korytarzach, pokazywał brzydkie gesty. Na lekcjach wychowania fizycznego wszczynał bójki, gdy ktoś np. za wolno wykonał ćwiczenie w „jego” drużynie, niewłaściwie na niego spojrzał lub nawet przebiegł za blisko jego osoby. Wydawało się, że ta energia jest nie do poskromienia. Często wówczas zadawałam sobie pytanie: Jak okiełznać te emocje? Przecież oprócz tego ucznia mam jeszcze kilkanaścioro innych, którzy są dla mnie tak samo ważni.
 

Po pierwsze – rodzice
Zaczęłam od rozmowy z rodzicami trudnego ucznia, na bieżąco informowałam ich o zachowaniach dziecka. Odbywały się też regularne spotkania z pedagogiem szkolnym.
Rodzice, na szczęście, chcieli współpracować i byli otwarci na moje propozycje działań. Zgodzili się na wizytę dziecka w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Badania trwały kilka miesięcy.
W tym czasie posadziłam niesfornego ucznia w pierwszej ławce, przy moim biurku, aby monitorować na bieżąco jego pracę na lekcjach, pomagać mu, a także kontrolować jego zachowanie. Wreszcie otrzymałam opinię potwierdzającą moje przypuszczenia – przyczyną trudności w zachowaniu dziecka jest zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi.
Ten uczeń nie pozwoli mi się nudzić i popaść w rutynę – pomyślałam i przystąpiłam do działania. Najpierw dokładnie przestudiowałam informacje zawarte w opinii. Szczególną uwagę zwróciłam na zalecenia dotyczące pracy z uczniem na lekcji.

Jak postępować?

Oto najważniejsze zasady postępowania wobec ucznia cierpiącego na ADHD (pamiętajmy, że objawy ADHD nie są winą dziecka i nie zależą od jego woli):
1.    Posadzenie ucznia w pobliżu nauczyciela (to już zrobiłam).
2.    Przekazywanie poleceń w sposób prosty, krótki, skupianie wzroku dziecka i nauczyciela na jednym poziomie, sprawdzanie, czy dziecko rozumie polecenia; w razie potrzeby udzielanie mu cierpliwie tyle razy wyjaśnień, ile potrzebuje.
3.    Egzekwowanie wydawanych poleceń; za właściwe wykonanie polecenia udzielanie pochwały słownej lub nawet pisemnej.
4.    Ustalenie jasnych zasad postępowania oraz konsekwencji w przypadku niestosowania się do nich; jeżeli dziecko łamie zasady, musi ponieść konsekwencje, ale należy nauczyć się odróżniać celowe łamanie norm od objawów ADHD.
5.    Przypominanie dziecku zasad i konsekwencji tak często, jak jest to potrzebne.
6.    Uwzględnianie indywidualnego tempa pracy (wydłużanie czasu pracy, dzielenie jej na mniejsze etapy, stosowanie częstych przerw, cierpliwe czekanie na dokończenie zadań przez ucznia).
7.    Rozładowywanie nadmiernej energii chłopca poprzez wyznaczanie mu dodatkowych obowiązków i funkcji, np. asystenta nauczyciela, który podlewa kwiaty, wyciera tablicę, rozdaje oraz zbiera karty pracy, zeszyty, przynosi różne pomoce szkolne, pomaga w przygotowaniach gazetek ściennych. Niektórym uczniom rozładowywać emocje pomaga dodatkowo ściskanie w rączkach gumowej piłeczki lub gniotka.
8.    Unikanie publicznej krytyki i porównywania z innymi dziećmi (chociaż momentami bardzo trudno się powstrzymać); po wystąpieniu konfliktu najlepiej o nim porozmawiać, gdy uczeń się uspokoi. Podniesiony głos z naszej strony tylko spotęguje agresję dziecka.
9.    Współpraca z rodzicami, pedagogiem, psychologiem szkolnym; wyznaczenie wspólnego frontu działań.
Więcej przeczytacie w artykule mgr Ewy Baranowskiej „Uczeń z ADHD – moja recepta na problem” w najnowszym wydaniu (11/2012) „Życia Szkoły”.
 

Galeria

Archiwalne wydania

Realizacja: Ideo
Powered by: CMS Edito
Copyright 2011 Edupress. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Administrator stosuje pliki "cookies". Informacje zbierane przy pomocy "cookies" pozwalają dostosowywać usługi i treści do indywidualnych potrzeb i preferencji Użytkowników, jak również służą do opracowywania ogólnych statystyk dotyczących korzystania przez Użytkowników z Serwisu.