Bank Wiedzy

Zaloguj Zarejestruj się
Bezpłatne materiały do pobrania

Warto przeczytać

18.02.2013

Aktywność fizyczna Polaków

W ostatnich latach często wskazuje się wielostronne słabości szkolnego wychowania fizycznego, czego wyrazem są liczne zwolnienia z lekcji, mała motywacja uczniów do ćwiczeń, narzekania na niską atrakcyjność oraz brak prestiżu na tle innych przedmiotów szkolnych. W wyrażanych, niekiedy bardzo daleko idących, opiniach najczęściej nie sięga się jednak do istoty i do źródeł problemu. Również bowiem i tutaj: dzieci i młodzież nie tyle nie słuchają dorosłych, co przede wszystkim ich naśladują.
 

Szeroki kontekst słabości wychowania fizycznego
 To nie wyłącznie wychowanie fizyczne ponosi odpowiedzialność za niską kondycję fizyczną dzieci i młodzieży, narastający problem otyłości, skłonności do przesiadywania przed telewizorem czy komputerem, występowanie chorób typowych kiedyś jedynie dla wieku dorosłego czy wzrastający problem bólów kręgosłupa i wad postawy. Zdaję sobie sprawę, że teza ta może wydać się aż nazbyt oczywista. Czy jednak, wskazując na obiektywne i subiektywne słabości wychowania fizycznego, potrafimy spojrzeć na nie poprzez szeroki kontekst dość ubogiego polskiego dziedzictwa w zakresie troski o osobistą kulturę fizyczną, rozlicznych tkwiących w nas współcześnie stereotypów, istniejących barier społecznych, psychologicznych, ekonomicznych, prawnych oraz rozpowszechnionej w polskim społeczeństwie sedenterii trybu życia? O efektach wychowania fizycznego w danym kraju nie przesądzają wyłącznie ani kadra chociażby najlepiej wykształconych nauczycieli wf, ani infrastruktura sal sportowych i boisk szkolnych, ani nawet posiadane najnowocześniejsze programy szkolne.
 

Z badań nad aktywnością fizyczną Polaków
Już w 1978 roku UNESCO uznało wychowanie fizyczne za podstawowe prawo człowieka. Dzisiaj, nad rozpoznaniem znaczenia aktywności fizycznej dla zdrowia fizycznego, psychicznego, społecznego i duchowego pracuje się w wielu najbardziej renomowanych uniwersytetach i uczelniach świata. Nie ma już żadnych wątpliwości, że braków w zakresie aktywności fizycznej nie można niczym zastąpić. W szczególności nie pomagają tu najbardziej wyrafinowane zabiegi kosmetyczne czy środki farmaceutyczne.
Aktywność fizyczna jest niezależnym czynnikiem warunkującym zdrowie fizyczne, psychiczne i społeczne. Ryzyko przedwczesnej śmierci wynikające z niskiej wydolności fizycznej jest nawet wyższe aniżeli palenia tytoniu, wysokiego ciśnienia skurczowego krwi, dużej ilości cholesterolu czy otyłości. W ostatnich latach nadzwyczaj interesujące wyniki otrzymywano z obserwacji nad znaczeniem aktywności fizycznej dla pożądanych zmian w mózgu, wyrażających się poprzez wydzielanie mózgopochodnego czynnika wzrostu nerwów BDNF oraz aktywizację neuroprzekaźników.


Powszechnie rośnie świadomość, że gdyby ludzie byli aktywni fizycznie wówczas wydatnie można by zmniejszyć liczbę przedwczesnych zgonów, a opieka medyczna byłaby nieporównywalnie mniej kosztowna.
Tymczasem – jak wygląda aktywność fizyczna Polaków? Warto wpierw zaznaczyć, że przez lata usilnie koncentrowano się na badaniach i tworzeniu testów sprawności fizycznej, a kwestia oceny aktywności fizycznej była podejmowana pobieżnie i bardzo często bez dostatecznej troski o przestrzeganie kryteriów wiarygodności pomiaru oraz fizjologicznych wymagań. Stosowano tu najróżniejsze metody, a otrzymywane wyniki często skrajnie odbiegały od siebie. Pierwsze poważniejsze ogólnopolskie badania nad aktywnością sportową Polaków przeprowadził Charzewski. Później ukazywały się kolejne, w różnym zakresie uwzględniające rzeczywistą aktywność fizyczną, raporty GUS, wyniki badań CBOS, a ostatnio badania prowadzone w ramach „Diagnozy społecznej 2009” (…)
Analizując krytycznie zebrane w tych różnych badaniach dane, stosowane w nich metody oceny oraz różnorodne sposoby interpretacji wyników, można ostrożnie przyjąć, że w świetle kryteriów zalecanych przez najpoważniejsze organizacje, a w tym przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) oraz Unię Europejską, aktywność fizyczną na zadowalającym – z fizjologicznego i zdrowotnego punktu widzenia – poziomie podejmuje co najwyżej ok. 15–20% dorosłych Polaków. Z niektórych studiów porównawczych wynikało, że na tle europejskim aktywność fizyczna Polaków należy do przeciętnych. W innych badaniach notowano jednak, że jest ona na tle Europy wyjątkowo niska.
 

Rekomendacje Unii Europejskiej a „Ustawa o sporcie”
Świadoma zagrożeń Unia Europejska przygotowała w 2008 roku dokument pt.: „Wytyczne UE dotyczące aktywności fizycznej. Zalecane działania polityczne wspierające aktywność fizyczną wpływającą pozytywnie na zdrowie”. Wytyczne te zostały, z dużą znajomością rzeczy, opracowane przez 22 wybitnych ekspertów z różnych krajów i uwzględniły 41 szczegółowych zaleceń adresowanych w szczególności do parlamentów, rządów, samorządów regionalnych i lokalnych, sektora sportu, sektora zdrowia publicznego oraz dostawców ubezpieczeń zdrowotnych.
Przykładowo „Wytyczna 5” określa następująco zadania bezpośrednio kierowane do każdego z rządów krajów UE: „Rządy powinny realizować inicjatywy na rzecz koordynacji i promocji finansowania publicznego i prywatnego przeznaczonego na aktywność fizyczną oraz ułatwianie dostępu dla całego społeczeństwa”.
Kiedy jednak w Polsce w dwa lata później, a więc w 2010 roku, tworzono „Ustawę o sporcie” pominięto wielostronne intencje i zalecenia ww. dokumentu przyjmując w uzasadnieniu m.in., że „Rekreacja ruchowa zasadniczo pozostaje poza sferą reglamentacji prawnej jako aktywność o wybitnie osobistym charakterze” oraz dalej: „Państwo nie jest w stanie i nie powinno bezpośrednio regulować tej sfery wolności obywateli”.
Powołując się więc na najwznioślejsze ideały wolności odżegnano się od odpowiedzialności Państwa za wspieranie istotnej części narodowej kultury, jaką jest kultura fizyczna – praktycznie – koncentruje się wyłącznie na regulacjach dotyczących sportowego wyczynu. Jest rzeczą oczywistą, że przyjęta w tej ustawie aksjologia12 w istotny sposób jest pochodną pewnego stylu myślenia o kulturze fizycznej (…)

Dzisiaj wyjątkową rolę trzeba również przypisać ważnym i licznym organizacjom międzynarodowym, które często podejmują cenne inicjatywy na rzecz wspierania zdrowego stylu życia i uczestnictwa w aktywności fizycznej. Ważne jest tu nasze członkostwo w Unii Europejskiej, gdzie spełnienie wymogów wynikających m.in. ze szczegółowo rozpisanych wytycznych dotyczących uczestnictwa w aktywności fizycznej stanowi – jak wykazaliśmy wyżej – dalece nie w pełni dotąd zrealizowane zobowiązanie adresowane wprost do polskiego parlamentu, rządu, jednostek samorządu terytorialnego (województwa, powiatu, gminy) oraz do instytucji pozarządowych. Jeżeli więc system ten działa niespójnie, mało efektywnie, a skutki (czytaj: poziom powszechnej kultury fizycznej) są mizerne, to równocześnie i nasze „wychowanie do kultury fizycznej” musi wykazywać rozliczne słabości.


O ile łatwiej i skuteczniej byłoby można wychowywać na rzecz i do takiej rzeczywistości (kultury fizycznej), która stanowiłaby wzorzec dobrych praktyk społecznych i wielostronnych kompetencji. Tymczasem w polskich warunkach owe „wprowadzenie w świat kultury fizycznej” jest wprowadzaniem do świata, który wykazuje rozliczne braki, nie znajduje zrozumienia w sferze powszechnej świadomości oraz w codziennym obyczaju troski o ciało i zdrowie, a także wsparcia w pożądanych regulacjach legislacyjnych (ustawodawczych) (…)


Więcej przeczytacie w artykule prof. Wiesława Osińskiego „Idea wolności – przeciw kulturze  fizycznej?” w najnowszym wydaniu (2/2013) „Wychowania Fizycznego i Zdrowotnego”.

Fotogaleria

Sonda

Newsletter

Realizacja: Ideo
Powered by: CMS Edito
Copyright 2011 Edupress. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Administrator stosuje pliki "cookies". Informacje zbierane przy pomocy "cookies" pozwalają dostosowywać usługi i treści do indywidualnych potrzeb i preferencji Użytkowników, jak również służą do opracowywania ogólnych statystyk dotyczących korzystania przez Użytkowników z Serwisu.